internet - próba opisania: felietony Zbigniewa Markowskiego o internecie

Bajka o złotej rybce

Najdziwniejsze w naszej historii jest to, że złota rybka była najprawdziwsza w świecie. Posiadała łuski w kolorze złotym, kompletną i magiczną świadomość a także w stu procentach gwarantowaną moc spełniania trzech życzeń. Rzecz jasna pod warunkiem, że życzący najpierw ją złowi. W bajkowym biznesie nie funkcjonowała już od dawna, postanowiła więc z jednej strony - popracować trochę tak jak dawniej, z drugiej zaś - wykorzystać nowoczesne środki łączności. Zamiast więc taplać się w podejrzanych stawach, weszła na forum dyskusyjne i zalogowała się. Oczywiście jako "złota rybka". Chciała sprawdzić, czy w ciągu kilkuset lat jej nieobecności ludzie zmienili się na lepsze, czy też może na gorsze.
 
Kilkoma machnięciami płetw założyła nowy wątek, w którym przejrzyście wyjaśniła istotę swojej pracy: spełnianie życzeń. Już po chwili pojawił się pierwszy wpis: użytkownik miał tylko jedno życzenie - by natychmiastowy szlag trafił urzędującego premiera. Zaraz potem swoje postulaty wpisał następny osobnik - ten z kolei życzył premierowi jak najdłuższego życia w zdrowiu; wszelkie klęski, plagi egipskie oraz opryszczkę dedykował natomiast urzędującemu liderowi opozycji. W oczywisty sposób żądał też od rybki szybkiego spełnienia owych dedykacji. Później przyszła pora na zwolennika tak zwanej trzeciej siły. Dowodził on rybce (i pozostałym gościom forum), iż podłe elity wciąż wymieniające się przy politycznym korycie powinny zostać dotknięte trwałym paraliżem. Nagroda zaś - w postaci doskonałego wyniku wyborczego powinna przypaść jedynemu uczciwemu: liderowi popieranej przez użytkownika partii kanapowej. Następny forumowicz wybrał opcję totalną: armagedonową zagładę każdego, kto choć przez sekundę zajmował się w swoim życiu działalnością tak podłą jak polityka. Po trzech dniach dyskusji dyskutanci całkowicie zapomnieli o rybce, gdyż całą ich uwagę zaprzątała nieustająca wojna między sobą nawzajem. Rybka zmieniła forum.
 
Na następnym forum życzenia były z pozoru inne: jeden z rozmówców zażądał starcia z powierzchni globu systemu operacyjnego Windows posługując się argumentem o braku stabilności, lukach w zabezpieczeniach i ogólnej niechęci do miliarderów - monopolistów. Dość szybko padł postulat odmienny, zakładający bezpowrotne zniszczenie systemu operacyjnego Linux - tutaj posiłkowano się tezą o braku kompatybilności oprogramowania oraz (co ciekawe) również jakimiś dziurami w dziedzinie bezpieczeństwa. Kolejny dyskutant wprost zaatakował obydwa wymienione światy i poprosił rybkę o wycięcie w pień wszystkiego, co ma w sobie obwód scalony, gdyż - jego zdaniem - cywilizacja niepotrzebnie uzależnia się od kawałka krzemu. Po trzech dniach dyskusji dyskutanci całkowicie zapomnieli o rybce, gdyż całą ich uwagę zaprzątała nieustająca wojna między sobą nawzajem. Rybka zmieniła forum.
 
Trzecie forum - opanowane przez kobiety - wydało się rybce jakieś bardziej przyjazne. W odpowiedzi na tekst o spełnianiu życzeń niemal natychmiast pojawił się postulat skasowania wokalistki Górniak. Uzasadnień było wiele, zarzutem zaś najpoważniejszym stał się negatywny stosunek owej wokalistki do innej wokalistki - niejakiej Dody. W odpowiedzi zaproponowano rybce, by skasowała raczej wokalistkę Dodę tłumacząc się negatywnym stosunkiem tej ostatniej do jeszcze innej wokalistki - niejakiej Steczkowskiej. Wpis następny zarzucał wspomnianej Steczkowskiej negatywny stosunek do jeszcze innej wokalistki, co przejawiać się miało puszczaniem płyt konkurencji. Z balkonu mieszkania Steczkowskiej. Po trzech dniach dyskusji dyskutantki całkowicie zapomniały o rybce, gdyż całą ich uwagę zaprzątała nieustająca wojna między sobą nawzajem. Rybka chciała zmienić forum ale zmieniła zdanie.
 
- Wystarczy - westchnęła z ulgą - mam już odpowiedź na pytanie, czy ludzie zmienili się od czasu bajek braci Grimm. Zmienili się bardzo - w dodatku na lepsze. Kiedyś, gdy złota rybka proponowała im spełnienie marzeń - myśleli tylko i wyłącznie o sobie: o swoich marzeniach, aspiracjach i ambicjach. O bogactwie, dobrobycie, sławie, władzy. Dzisiaj - myślą o innych.
Górny Śląsk


Strona wykorzystuje pliki cookies